KategorieAktualności

Dobra passa trwa! Po wyrównanym meczu pokonujemy KS Cygany

KS Kopcie – KS Cygany 3:2

W niedzielne, słoneczne popołudnie na stadionie w Kopciach spotkały się dwa silne zespoły. Po wysokich i pewnych zwycięstwach w dwóch pierwszych kolejkach przyszedł mecz, który miał udzielić odpowiedzi na jakim etapie rozwojowym jest nasz zespół i jaka jest jego faktyczna dyspozycja na tle ligowej czołówki.

W przeciwieństwie do poprzednich spotkań nasi chłopcy śmiele i z zapałem atakowali bramkę rywala, co spotkało się z ofensywną ripostą ze strony przeciwnika. To tylko zwiastowało wyrównane i pełne emocji spotkanie. Na bramki nie musieliśmy czekać zbyt długo, jednak to nie Kopcie, a przyjezdni napoczęli wynik pojedynku. W 19 minucie meczu goście wykorzystują okazje w naszym polu bramkowym i Kamil Kaczorowski musi wyciągać piłkę z siatki.

Na odpowiedź czekaliśmy tylko kilka chwil. W 22 minucie swoją dobrą dyspozycję na starcie sezonu po raz kolejny potwierdził Patryk Deptuch zawijając pięknego „rogala” w prawy narożnik bramki strzeżonej przez golkipera gości. Nasi chłopcy zadbali o to, by kibice w dobrych nastrojach oczekiwali na drugą część spotkania. Ich wysiłek i częste wizyty w polu karnym sprowokowały przeciwnika do popełnienia błędu, co z kolei przełożyło się na pewnie wykonaną „jedenastkę” której autorem był Krystian Rębisz (41 minuta). Kopcie 2, Cygany 1.

Half Time 🙂

Druga połowa obfitowała w wiele sytuacji bramkowych dla jednej jak i drugiej strony, ale piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki drużyny z Cygan. Zamiast tego mieliśmy kilka brzydkich fauli i wejść co z kolei wywoływało negatywne emocje u obserwujących mecz kibiców. Nasi chłopcy mogli podwyższyć dwukrotnie wynik spotkania, ale szczęście nie chciało sprzyjać w decydujących momentach. W samej końcówce spotkania to rywal strzelił wyrównującą bramkę (89 minuta) i wydawało się że urwie coś ze zdobyczy punktowej, a Kopcie stracą pierwsze punkty w tym sezonie.

Nic z tych rzeczy 😀

W 90 minucie wykorzystujemy rzut rożny i piękna bramka Dominika Żarkowskiego. „Ale syyypnął, co za brama… – słychać okrzyki podekscytowanych kibiców 🙂 Wygrywamy kolejny mecz i z niecierpliwością oczekujemy następnej kolejki (wyjazd i spotkanie z Kolejarzem Knapy) 🙂