KategorieAktualnościGaleria

Z powrotem na szczycie tabeli. Tarnowska Wola pokonana.

KS Kopcie – LZS Tarnowska Wola 3:2

Dzień 30 Sierpnia. Gorące niedzielne popołudnie. Na płycie boiska spotykają się dwie czołowe drużyny obecnego sezonu. Po zeszłotygodniowym niepowodzeniu w Knapach nasz zespół chciał postawić mocny stempel i udowodnić iż w tym sezonie to drużyna z Kopci będzie liczyła się w walce o awans. Aby tak się stało, nie mogli pozwolić sobie na utratę punktów na własnym terenie. I właśnie z takim nastawieniem wyszli na murawę…

Pierwsza połowa obfitowała w wiele okazji strzeleckich. W naszych szeregach wyróżniał się w szczególności Jakub Pasek, którego sprinty siały popłoch w szeregach defensywy przeciwnika. W dobrej dyspozycji nadal pozostaje Patryk Deptuch, który co mecz wnosi wiele energii i stwarza zagrożenie pod bramką oponenta. W 25 minucie Damian Dziuba otworzył worek z bramkami. Wykorzystał zbyt krótkie zagranie przeciwnika i pewnym strzałem sprzed linii pola bramkowego pokonał golkipera przyjezdnych. Chwilę później sprytnym rozwiązaniem rzutu rożnego popisali się Daniel Tęcza i Patryk Deptuch, ale piłka po strzale tego drugiego była o krok od „spotkania z siateczką”.

Początek drugiej połowy zwiastował dalszą ofensywę Kopci. W 63 minucie Patryk Deptuch pięknie nawija obrońcę rywala, schodzi do środka boiska i swoim podaniem odnajduje Krystiana Rębisza. Strzał naszego gracza zostaje jednak zablokowany, ale w pobliżu piłkę przechwytuje Jakub Pasek, kładzie bramkarza na trawę, zwód, pyk, szelest siatki – bramka 🙂 Kopcie prowadzą juz dwiema bramkami 🙂 W tamtym momencie wydawało się że 3 punkty zostaną u Nas, ale futbol uczy pokory nawet tych najlepszych. Drużyna z Tarnowskiej Woli w przeciągu kilku minut zdołała wyrównać wynik spotkania. Kibice od razu przypomnieli sobie niedawne spotkanie z Cyganami, kiedy do końca meczu drżeli o pozytywny rezultat potyczki. Tym razem chłopaki nie czekali na ostatnią chwilę i w 81 minucie Krystian Rębisz wykorzystuje niepewną interwencję golkipera i zdobywa trzecią bramkę która daje nam upragnione zwycięstwo.

Kolejny mecz w Niedzielę, 6 Września o godzinie 13:00 z Płomieniem w Chmielowie. Wesprzyjcie Nas na wyjeździe 🙂

KategorieAktualności

Dobra passa trwa! Po wyrównanym meczu pokonujemy KS Cygany

KS Kopcie – KS Cygany 3:2

W niedzielne, słoneczne popołudnie na stadionie w Kopciach spotkały się dwa silne zespoły. Po wysokich i pewnych zwycięstwach w dwóch pierwszych kolejkach przyszedł mecz, który miał udzielić odpowiedzi na jakim etapie rozwojowym jest nasz zespół i jaka jest jego faktyczna dyspozycja na tle ligowej czołówki.

W przeciwieństwie do poprzednich spotkań nasi chłopcy śmiele i z zapałem atakowali bramkę rywala, co spotkało się z ofensywną ripostą ze strony przeciwnika. To tylko zwiastowało wyrównane i pełne emocji spotkanie. Na bramki nie musieliśmy czekać zbyt długo, jednak to nie Kopcie, a przyjezdni napoczęli wynik pojedynku. W 19 minucie meczu goście wykorzystują okazje w naszym polu bramkowym i Kamil Kaczorowski musi wyciągać piłkę z siatki.

Na odpowiedź czekaliśmy tylko kilka chwil. W 22 minucie swoją dobrą dyspozycję na starcie sezonu po raz kolejny potwierdził Patryk Deptuch zawijając pięknego „rogala” w prawy narożnik bramki strzeżonej przez golkipera gości. Nasi chłopcy zadbali o to, by kibice w dobrych nastrojach oczekiwali na drugą część spotkania. Ich wysiłek i częste wizyty w polu karnym sprowokowały przeciwnika do popełnienia błędu, co z kolei przełożyło się na pewnie wykonaną „jedenastkę” której autorem był Krystian Rębisz (41 minuta). Kopcie 2, Cygany 1.

Half Time 🙂

Druga połowa obfitowała w wiele sytuacji bramkowych dla jednej jak i drugiej strony, ale piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki drużyny z Cygan. Zamiast tego mieliśmy kilka brzydkich fauli i wejść co z kolei wywoływało negatywne emocje u obserwujących mecz kibiców. Nasi chłopcy mogli podwyższyć dwukrotnie wynik spotkania, ale szczęście nie chciało sprzyjać w decydujących momentach. W samej końcówce spotkania to rywal strzelił wyrównującą bramkę (89 minuta) i wydawało się że urwie coś ze zdobyczy punktowej, a Kopcie stracą pierwsze punkty w tym sezonie.

Nic z tych rzeczy 😀

W 90 minucie wykorzystujemy rzut rożny i piękna bramka Dominika Żarkowskiego. „Ale syyypnął, co za brama… – słychać okrzyki podekscytowanych kibiców 🙂 Wygrywamy kolejny mecz i z niecierpliwością oczekujemy następnej kolejki (wyjazd i spotkanie z Kolejarzem Knapy) 🙂

KategorieAktualnościGaleria

Trudne dobrego początki. Domowe zwycięstwo z drużyną LZS Jadachy

Nasza Drużyna po emocjonującym spotkaniu pokonała zespół LZS Jadachy 3:1. Mecz rozpoczął się relatywnie spokojnie lecz wraz z upływem czasu to drużyna gości przejęła inicjatywę i stwarzała zagrożenie pod bramką Kamila Kaczorowskiego. Nasi zawodnicy mieli problem z rozegraniem i przytrzymaniem piłki w środku pola, gdzie dominacją wykazywali się piłkarze z Jadach. Skutkiem niefrasobliwości i nerwów (które niewątpliwie były spowodowane chęcią dobrego zaprezentowania się przed własną publicznością) była utrata bramki i zejście do szatni na przerwę przy wyniku 0:1 dla przyjezdnych 🙁

Niestety po wznowieniu obraz gry długo nie ulegał zmianie. Nasz Trener – Stanisław Żarkowski – widząc iż chłopakom brakuje osoby która uspokoi grę i wesprze drużynę odrobiną swojej boiskowej mądrości i wyrafinowaniem, postanowił dokonać zmiany i wszedł na murawę.

To był kluczowy moment spotkania. Gra naszych chłopców nabrała wigoru czego efektem była wyrównująca bramka Krystiana Rębisza (64 minuta). Zawodnicy napierali coraz śmielej mając na uwadze niepewną postawę golkipera drużyny gości. Bardzo szybko padła druga bramka – której autorem również był Krystian Rębisz (67 minuta). Na horyzoncie pojawiła się perspektywa zdobycia trzech punktów, a euforia jej towarzysząca udzielała się nie tylko piłkarzom, ale przede wszystkim kibicom. Przysłowiową „kropkę nad i” w 87 minucie meczu postawił Patryk Deptuch – autor ostatniej bramki i asyst przy golach Krystiana.

Mecz niestety okupił kontuzją nasz pomocnik – Bartłomiej Kopeć, który prawdopodobnie nie zagra do końca rundy jesiennej. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.